UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

... na drugie piętro trzeba mnie było wprowadzać, z uwagi na swój stan zdrowia

... na drugie piętro trzeba mnie było wprowadzać, z uwagi na swój stan zdrowia byłam uzależniona od drugiej osoby. Postanowiłam to zmienić, nie chciałam być i pozostać w roli ofiary. Postanowiłam, że ostatni raz wniosą mnie na drugie piętro do Harmonii Życia i zejdę o własnych siłach. Tak postanowiłam, jednak do końca w to nie wierzyłam. Ufałam nauce, która tyle obiecuje na skutek pracy w stanie alfa. Stan alfa, w który weszłam podczas jednego ze spotkań w Harmonii, rozbudził we mnie nowy potencjał siły, witalności, a proces wizualizacji za pośrednictwem mojej wyobraźni pokazał moje prawdziwe możliwości. Myślałam, że odlecę! Czułam się tak fantastycznie i ten dreszcz, zimno czy ciepło, jakby każda komórka usłyszała, do czego dążę, tj. do stanu całkowitego uzdrowienia.

Dużo się jednak zadziało, co chcę pozostawić dla siebie, ale to, co najważniejsze, dopiero nadeszło, kiedy usłyszałam, że teraz już sama mogę kroczyć po swojej drodze życia. Wstałam jak zwykle, trzymając się stołu, ale po chwili zauważyłam, że nie jest mi on potrzebny. Stałam sama i sama zeszłam z drugiego piętra. Czuję się cudownie, mogąc się tym podzielić. Ten stan to prawdziwe uruchomienie naszego potencjału. W stanie beta funkcjonujemy zgodnie z zasobami, możliwościami zgromadzonymi właściwie w stanie alfa. Cudownie, że ten stan istnieje, cudownie, że go odkryłam w sobie i dla siebie.

Berta